"Byłem 10x Engineerem. Jestem bezużyteczny"

Przemek Smyrdek
01.04.2026
6 min.
Udostępnij:

Niejaki Mo Bitar podpalił dev-internet. 15 tys. polubień, 12 tys. zakładek, 1 tys. komentarzy. Grubo!

W swoim viralowym wpisie na X, Mo opowiada o kryzysie jaki przechodzi w związku z szeroką adopcją programowania z AI. Dotyka problemu, jaki podskórnie czuje duża część branży. Programowanie zmienia się na każdym poziomie i nie za bardzo wiadomo jak sobie z tym poradzić.

Obejrzałem jego wypowiedź i postanowiłem się odnieść do niektórych fragmentów. Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w temacie.

💬 "We are blindly testing random mutations to see what survives, just like biological evolution."

Programowanie z AI jak losowy proces ewolucji? Nie, to Vibe Coding w całej okazałości. Nie dość, że nie działa na produkcji, to jeszcze buduje mylne wyobrażenia. Sęk w tym, że generowanie losowych fragmentów kodu to nie jest jedyny sposób wykorzystywania AI w programowaniu. Jeśli idziesz do przodu przez ten generatywny brute force, to robisz to źle.

W procesie 10xDevs robimy to inaczej. Discovery, research, planowanie implementacji, analiza i krytyka planów. Jeśli implementacja, to tylko tego, co przeszło przez staranne sito selekcji rozwiązań. Do tego refaktoryzacja i iteracje - ale tak było zawsze. I tak powinno zostać. Kontrola po twojej stronie.

💬 "I mourn the loss of the struggle. Grappling with hard problems is what causes a developer to grow."

Zmaganie się z trudnymi problemami to sposób na rozwój programisty. Pełna zgoda! Czy dzięki AI trudnych problemów już nie ma? Tylko, jeśli najtrudniejszym problemem było dla ciebie pisanie kodu. Ale wtedy twoim problemem nie jest AI, a wąskie patrzenie na zawód programisty.

Gdzie jest struggle? Klasycznie - zrozumienie potrzeb użytkownika. Rozumienie i modelowanie domeny. Skalowalna i ewolucyjna architektura. Wyjście poza MVP. Wyjście poza localhost. Działanie w wielu regionach, na wielu instancjach, na wielu warstwach, 24/7. Narracja wokół produktu.

Do tego dochodzi zupełnie nowa kategoria wyzwań - współpraca z Agentami AI. Efektywna integracja LLMów z istniejącymi procesami. Opanowanie nowego tempa i skali pracy. Problemów do rozwiązania jest masa, a kto zrobi to najlepiej, na tego czekają nagrody. Tak było i tak pozostanie.

Jeśli miałbym być uszczypliwy, to zasugerowałbym jeszcze poszukanie tego "struggle" na umowach i kontraktach z pracodawcą. Good luck.

💬 "It's like hiring a drone employee who clocks in and out without passion, making the final software soulless."

Zdradzę tu brutalną prawdę - dusza produktu i ogólny feeling nie zależy od tego, jakiego rodzaju kod znajduje się pod spodem ani jakie narzędzia zostały użyte do jego napisania.

Nie wierzysz? Zapytaj swoich nietechnicznych bliskich o aplikacje, z których nie są zadowoleni. Argumentami nie będą .NET, Java, Swift czy Objective C, a raczej - klikam, a to nie odpowiada. Tutaj jest krzywo. Tu zbyt skomplikowanie. To się ładuje pięć godzin.

Każdy z nas korzystał z takiego rodzaju softu na długo przed AI. Archaiczne systemy z domeny publicznej. Skomplikowane SaaSy po mergu lub acquisition. Produkty, które utraciły spójność i bazowe założenia, gdzie jak na dłoni widać rywalizujące działy firmy (Conway's Law).

Own the outcomes. To, czy produkt końcowy ma duszę czy duszy nie ma, zależy od ciebie - twórcy. Pracując z AI - wreszcie - mogę się skupić na pracy nad "duszą" produktu, bo układ znaczków w tym czy innym module to nie jest mój jedyny focus. Albo dodanie testów. Albo dokumentacji. Kurcze, wreszcie się da, wreszcie mam czas.

💬 "Because I put no actual effort into building the shipped product, I feel zero emotional attachment to it."

Kompletnie tego nie czuję. Czuję się za to cholernie odpowiedzialny za każdy produkt, który buduję w oparciu o AI - czy to platformę Przeprogramowani , czy to 10xRules, Prompt Library, AI Researchera czy 10xBench, czy teraz Space Explorers. Na potrzeby własne i dla naszej społeczności. Chciałbym, aby każdy w naszej społeczności czuł się odpowiedzialny za to, co buduje z AI.

Dlaczego mam to emocjonalne przywiązanie do produktów budowanych z AI? Bo mój focus kieruje się w stronę użytkownika i jego doświadczeń. No i rozwiązań realnych problemów, a nie tego, jak ustrukturyzować pliki i foldery w solucji.

Użytkownikiem może być zarówno student jednego z naszych szkoleń, ale też dowolna osoba z naszego składu - choćby Marcin Czarkowski z którym przecież od 7 lat działamy wspólnie. Tak samo zależy mi na wydawaniu produktów na zewnątrz jak i wewnątrz naszego ekosystemu. Po prostu nie chcę robić lipy. Dlaczego zmiana narzędzi miałaby na to wpłynąć?

No i jeszcze to ukryte założenie o braku wyzwań i effortu. To naprawdę nie jest tak, że AI automagicznie rozwiązuje wszystkie problemy. Far from that. Mogę powiedzieć, że sprawczo jestem "10x", ale mam nowe wyzwania. Masa nowych wyzwań, które działają jak paliwo mojej zajawki do budowania i robienia rzeczy na szerszą skalę.

💬 "It's a devil's bargain. You can ship faster, but it forces you to change who you are."

No i tutaj dochodzimy chyba do clue problemu. Tak, świat się zmienia, a AI nieuchronnie przewróci wiele utartych prawd i reguł programowania. Będzie to trudny moment dla osób, które chciały otworzyć ticket, przeczytać wymagania, nakodzić tu i tam, a potem oddać PR.

Kto, gdzie i kiedy z tego skorzysta? Not my business. Te czasy odchodzą. Mówimy o tym od wielu lat.

Tak jak wspomniałem na ostatnim webinarze - niby wszystko jest po staremu, a nic nie jest po staremu. I każdy to czuje. W zależności od chęci adaptacji albo przejdziesz przez tą transformację suchą stopą (o tym jest 10xDevs ), albo będziesz szukał wymówek lub moralnych uzasadnień bycia "anty".

Tak jak z komentarzami na Twitterze, gdzie ludzie dziwią się, dlaczego najwięksi artyści mają czelność korzystać z AI - czy to w utworach, czy to na miniaturkach albo w opakowaniu swoich rozwiązań. Skoro ktoś wyprzedaje Madison Square Garden, albo choćby i Stadion Narodowy, a potem korzysta z AI, to być może... te osoby na topie widzą tę sprawę inaczej i adaptują się na bieżąco? I właśnie dlatego są na topie?

Zakończę cytatem z pana Matthew McConaughey'a:

It's coming. It's already here. Don't deny it. It's not enough. It may be for you, but it's not going to be enough to sit on the sidelines and make the moral plea. The moral plea that, no, this is wrong. It's not going to last. There's too much money to be made and it's too productive. It's here.
YouTube Channel Slider
Ładowanie…
Najnowsze odcinki

Otrzymaj ofertę dedykowaną

Dziękujemy za zainteresowanie 10xDevs! Otrzymasz broszurę dla szefostwa / HR oraz ofertę specjalną dla zespołów (zniżki do 20%).